Stanowisko LA w sprawie wyników Budżetu Obywatelskiego w Krakowie

Naszym zdaniem
07.07.2016

Budżet obywatelski to idea, która powinna nie tylko włączać jak najszerszą grupę mieszkańców, ale także im służyć. Wyniki tegorocznego budżetu obywatelskiego w Krakowie wskazują na to, że żadna z tych części nie jest w naszym mieście odpowiednio realizowana. Problemem jest przede wszystkim niska frekwencja – na poziomie niecałych 7% – oraz duża liczba głosów nieważnych (z 45 tys. osób, głosy prawidłowo oddało jedynie 40 tys.). Kontrowersje budzi również zwycięski projekt, z którego skorzysta jedynie prywatna firma oraz grupa dwustu kilkudziesięciu Krakowian.

 

Pierwsza edycja budżetu obywatelskiego w Krakowie została zorganizowana dwa lata temu – przez cały ten czas Jacek Majchrowski nie krył, że jest w stosunku do tego przedsięwzięcia „sceptyczny”. Jego postawa znajduje swoje odbicie w postawach urzędników, którzy robią wiele aby mieszkańców Krakowa zniechęcić do głosowania. Problemy są dwa – niezrozumiałe procedury weryfikacji oraz opieszałe realizowanie lub nierealizowanie zwycięskich projektów. W pierwszym przypadku urzędnicy odrzucają niektóre projekty bez podania merytorycznych przyczyn – tak było chociażby w przypadku projektu likwidacji parkingu dla urzędników przed Magistratem złożonego przez Fundację Krowoderska.pl. Aktywiści odwołując się od negatywnej decyzji urzędników usłyszeli, że „ośmieszają ideę budżetu obywatelskiego”. Nie ośmieszał jej natomiast projekt zakupu 3 szybowców dla prywatnego aeroklubu oraz wykupienie szkoleń dla 30 Krakowian i lotów widokowych dla 200. Projekt ten powinien zostać odrzucony już na etapie weryfikacji (bo był niezgodny z regulaminem BO), ale z powodów błędów urzędników tak się nie stało. Dzięki intensywnej promocji wygrał czym wzbudził protesty i zdziwienie nie tylko wśród mieszkańców, ale także po stronie władz miasta. Niewykluczone, że rozwiązania tego problemu urzędnicy będą upatrywać w przeciąganiu i nierealizowaniu zwycięskiego projektu – postępowali tak już w ubiegłych latach – za przykład może posłużyć budowa toru motocyklowego, która miała się zakończyć do 2016 roku, a obecnie nie jest nawet przygotowana odpowiednia dokumentacja.

 

Tego typu działania zniechęcają mieszkańców do udziału w budżecie obywatelskim, dlatego trzeba ponownie przemyśleć sposób jego organizacji. Potrzebny jest bardziej precyzyjny regulamin (który z jednej strony wykluczy uznaniowość urzędników, a z drugiej będzie eliminował takie jak ten projekty). Ale przede wszystkim potrzebna jest dobra wola osób odpowiedzialnych za budżet – Jacka Majchrowskiego i jego urzędników. Jeżeli nie zrozumieją jak wielki potencjał drzemie w tym narzędziu nigdy nie będą w stanie w odpowiedni sposób z niego korzystać.

Pobierz PDF