Krakowianie muszą być rzetelnie informowani o smogu

Aktualności
17.12.2018

Polska na tle UE jest niechlubnym smogowym liderem. Jednak w kwestii informowania mieszkańców o poziomie zanieczyszczeń jest na szarym końcu. Gdy na przykład w Paryżu ogłasza się stan alarmowy, to w Polsce przy takim samym stężeniu zanieczyszczeń w powietrzu nie robi się nic. Klub Radnych „Kraków dla Mieszkańców” chce apelować do Rządu o zmianę tych kuriozalnych przepisów.

Europejskie państwa wprowadziły tzw. poziomy informowania i poziomy alarmowe, czyli procedury informowania mieszkańców o tym, czym oddychają, kiedy powietrze jest złe (informowanie) i bardzo złe (alarm smogowy). Warto zobaczyć zestawienie poziomów alarmów smogowych na przykładzie kilku krajów, w tym Polski:

POZIOMY ALARMOWE:

·        Macedonia – 50 μg/m3

·        Francja – 80 μg/m3

·        Czechy – 100 μg/m3

·        Polska – 300 μg/m3

– Powyższe zestawienie pokazuje, że kiedy np. we Francji stężenie dobowe pyłów PM10 jest tak duże, że wprowadza się alarm smogowy, w Polsce takie samo zanieczyszczenie powietrza jest uznawane za „umiarkowane”. Nad Sekwaną przy takim smogu podejmuje się konkretne działania, m.in. wprowadza się zakazy palenia drewnem, ogranicza się prace fabryk lub udostępnia się mieszkańcom rowery miejskie za darmo. Nad Wisłą przy takim samym stanie powietrza nie robi się nic. – Zawyżanie poziomów informowania i alarmowych to próba zatuszowania problemu, z którym Polska musi zacząć poważnie walczyć – uważa Łukasz Gibała, szef klubu „Kraków dla Mieszkańców”.

Zawyżone normy obowiązują w Polsce od 8 lat. Na szczęście dzięki działaniom ekologów, aktywistów i części polityków jest szansa na zmianę. Posłowie Nowoczesnej przygotowali projekt nowelizacji ustawy, który przewiduje stopniowe obniżanie poziomu alarmowania z 300 do 100 μg/m3. Projekt poselski jest na etapie pierwszego czytania. Radni klubu „Kraków dla Mieszkańców” z całą stanowczością popierają proponowane zmiany i przygotowali rezolucję w tej sprawie. Jeśli uzyska poparcie rady miasta, zostanie wysłana do kancelarii premiera i ministra środowiska jako wspólny głos krakowskiego samorządu.

Całą treść rezolucji można przeczytać tutaj:

Przeczytaj